sobota, 16 lipca 2011
Zasapać się
9 miesiąc czas zacząć. Lekko nie jest. Czy to odpowiedź organizmu na zbyt duże wcześniejsze zmęczenie, czy to odpowiedź na zbyt duże dziecko - nie wiem. W każdym razie ciężko coraz ciężej i tak jakby z każdym dniem gorzej. 100 metrów spaceru to już mega dystans, przewracanie się z boku na bok przychodzi z coraz większym trudem. I tak to jakoś spadło na mnie na wakacjach. Tylko leżeć mi się chce! I czasem jeść, bo panie dobrze gotują, ale jedzenie w ciąży nie służy. I jeszcze milion razy muszę odpowiadać na pytania czy to chłopiec czy dziewczynka i jak się czuję i że wszystko będzie dobrze i jaka to duża różnica wieku i nie wiem co jeszcze, ale mam wrażenie, że żadna rozmowa/rozmówka nie różni się od poprzedniej. Ale może to moja wina, że nie umiem sprowokować innej?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz