niedziela, 23 stycznia 2011

Śpiewanie

Juhu! Mogę śpiewać! Mogę brać udział w nowym projekcie, w Chórze Kobiet! Brzuch, żadna jego wielkość, nie jest przeszkodą. Marta, reżyserka i założycielka Chóru strasznie się zdziwiła. Jak mogłam myśleć, że inicjatywa tak bardzo nastawiona na kobiecość i kobietom przychylna mogłaby nie akceptować ciąży? Niby tak, niby sama to wiedziałam, a jednak martwiła mnie fizjologia. A może dziecko uciska przeponę? Może to przeszkadza? Nic nie przeszkadza, a wręcz może mieć wpływ dobroczynny!
Marta mówi, że w pierwszej grupie chóru mają jedną laskę w ciąży i ponoć teraz ona śpiewa za dwie. Że choć do tej pory była świetna, to teraz dostała takiego poweru, takiej mocy i energii, że w tym, co robi, w tym śpiewaniu jest jak wulkan.
Ulżyło mi. Może jest szansa, że nie sczeznę z tym swoim brzuchem na kanapie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz